środa, 15 kwietnia 2015

FOTORELACJA Z WIELKANOCY W KRAKOWIE

Z lekkim opóźnieniem, ale grypa i mnie nie ominęła, chciałabym pokazać wam moją Wielkanoc w Krakowie. Zazwyczaj święta spędzam w swoich rodzinnych stronach, ale tym razem zostałam w Krakowie, więc obowiązkowo musiałam zaliczyć tradycje Wielkanocy krakowskiej czyli Emaus i Rękawkę.




Emaus nie zrobiło na mnie wrażenia. Same kramy i wszechobecna chińszczyzna, więc pewnie już tak nie wrócę.






Ale polecam Rękawkę na Kopcu Krakusa.



























4 komentarze:

  1. Masz wielką rację, od lat Emaus to stragany z wielką ilością chińszczyzny. Rękawka zaś jest świętem rodzimych tradycji i rękodzieła. Szkoda, że Polacy nie rozumieją sensu tych świątecznych obchodów. Pozdrawiam poświątecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie bylam w Rękawce... ale jak będę mieć okazje to się tam wybiorę :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie spędzony czas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety chinszczyzna opanowuje świat ;/ gdzie by nie spojrzeć to tego wszędzie pełno. Ale widzę że na kopcu Krakusa to się fajnie działo :) lubię takie imprezy, kiedyś sama w nich uczestniczyłam, a to się chlebek piekło a to haftowało torby :3 piękne czasu. Mam nadzieje że moje maleństwo pod seduszkiem będzie ze mną na takie imprezy jeździć w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń